Wiersze dla dzieci - Brzechwa, Tuwim i inne

Wiersze dla dzieci

"Wszyscy mnie lubią!"

"Liście"

"Jesień"

"Rączka"

"Asy w przedszkolu"

"Na straganie" - J. Brzechwa

"Listki"

"Jesienny wiatr" - H. Ożogowska

"Przybywa jesień"

"Jeż"

ABC Mądrego Rodzica: Droga do Sukcesu

ABC Mądrego Rodzica: Skuteczna nauka ortografii

ABC Mądrego Rodzica: Inteligencja Twojego Dziecka

Szkolny start dziecka

Zarządzanie czasem w rodzinie

Moje dziecko. Jak mądrze kochać i dobrze wychowywać Dorota Zawadzka, Irena Stanisławska

Moje dziecko. Część 1 Dorota Zawadzka, Irena Stanisławska

I Ty możesz mieć super dziecko Dorota Zawadzka

"Światła sygnalizatora" - D. Gellner

"Zielone światło" - T. Śliwiak

"Biegały ptaszki"

"Cuda i dziwy" - Tuwim Julian

Nowy rok - H. Bechlerowa

12 miesięcy

Chory kotek - S. Jachowicz

"Katar"

"Motylek" - A. Przemyska

"Mamo!!!"

"Moja rodzina"

"Dla taty"

"Ach te mamy"

"Moja babcia"

"Babcia i dziadziuś"

"Piękne zwyczaje" - Cz. Janczarski

ABECADŁO

BAMBO

CUDA I DZIWY

DWA MICHAŁY

DWA WIATRY

DYZIO MARZYCIEL

FIGIELEK

GABRYŚ

GDYBY

IDZIE GRZEŚ

KAPUŚNIACZEK

KOTEK

LIST DO DZIECI

LOKOMOTYWA

MRÓZ

"Wszyscy mnie lubią!"

To rzecz wspaniała.
Chyba się jednak
Dobrze starałam.
Chciałam,
By lubić zaczął mnie ktoś,
Więc byłam miła,
Mówiłam wciąż:
Proszę, przepraszam,
Bardzo dziękuję
I uśmiechałam się,
I w ogóle.
Teraz mnie lubią
Wszyscy,
Więc w górę
Skaczę z radości -
Do samych chmurek!


"Liście" - Ewa Skarżyńska

Wietrzyk chodzi po ogródku,
Strąca złote liście,
Wietrzyk gra, a one tańczą,
Raźno, zamaszyście,

Szur, szur, szur, szur,
szu, szu, szu!

Lecą, lecą liście z drzewa
żółte i czerwone,
kręcą, kręcą się w
powietrzu,
W tę i w tamtą stronę.

Szur, szur, szur, szur,
szu, szu, szu!

Wietrzyk chodzi po ogródku,
Do tańca je prosi,
"Tańczcie! Tańczcie!" Słonko świeci,
Wiatr listki roznosi.

Szur, szur, szur, szur,
szu, szu, szu!

To podlecą, to opadną,
Spłoszoną gromadą,
Aż bezsilne i omdlałe
Pokotem się kładą.

 

"Jesień" - M. Gerson-Dąbrowska

Jesień na paluszkach
Spaceruje w parku
I rozdaje wszystkim
Swe skarby w podarku

Wręcza nam bukiety
Kolorowych liści
I smutek zamienia
W roześmiane myśli

Nasypie w berety
Albo do kieszeni -
Kasztanów, żołędzi
I złotych promieni

Pozdrowi wiewiórkę
Roześmianym echem
A potem pożegna -
Cichutko, z uśmiechem.

 

"Rączka"

Pięć paluszków rączka ma - 2 razy
Jedna robi pa, pa, pa,
Druga robi pa, pa, pa.

Nóżka tupie tup, tup, tup - 2 razy
jeden skok i drugi skok
teraz na dół hop, hop, hop.
(wykonujemy odpowiednie ruchy)

...............

Jeden palec drugi, trzeci,
tak umieją liczyć dzieci.
Czwarty, piąty palec mam
widzisz umiem liczyć sam.
...............

Tu paluszek, tu paluszek,
kolorowy mam fartuszek.
Tutaj rączka, a tu druga,
a tu oczko do mnie mruga.

Tu jest buźka, tu ząbeczki,
tu wpadają cukiereczki.
Tu jest nóżka i tu nóżka,
choć zatańczyć jak kaczuszka

..................

Jedzie pociąg - fu,fu,fu
Trąbka trąbi - tu,tu,tu
A bębenek - bum,bum,bum
Konik człapie - człap,człap,człap
Woda z kranu - kap,kap,kap
Mucha bzyczy - bzy,bzy,bzy
A wąż syczy - sy,sy,sy
Baran beczy - be,be,be
A owieczka - me,me,me

 

"Asy w przedszkolu"

Na zajęciach grupa nasza
malowała pieska Asa.
As Agatki był kudłaty,
a Agnieszki w czarne łaty.
As Adama był niebieski,
zamiast nóg miał cztery kreski.
As Artura stał przed budą,
szyję długą miał i chudą.
A As Ali przez podwórko
gnał co sił za białą kurką.


"Na straganie" - J. Brzechwa

Na straganie w dzień targowy takie słyszy się rozmowy
- Może pan się o mnie oprze Pan tak więdnie panie koprze.
- Cóż się dziwić, mój szczypiorku leżę tutaj już od wtorku...
Rzecze na to kalarepa:
- Spójrz na rzepę, ta jest krzepka.
Groch po brzuszku rzepę klepię:
- Jak tam rzepką? Coraz lepiej.
- Dzięki, dzięki panie grochu, jakoś żyje się po trochu.
Lecz pietruszka - z tą jest gorzej, blada, chuda, spać nie może.
- A to feler - westchnął seler.
Burak stroni od cebuli, a cebula doń się czuli.
- Mój buraczku, mój czerwony, czy byś nie chciał takiej żony?
Burak tylko nos zatyka
- Niech no pani prędzej zmyka, ja chcę żonę mieć buraczą, bo przy Pani wszyscy płaczą.
- A to feler - jęknął seler.
Naraz słychać głos fasoli:
- Gdzie się pani tu gramoli?
- Nie bądź dla mnie taka wielka - odpowiada jej brukselka.
- Widzieliście jaka krewka - zaperzyła się marchewka.
- Niech rozsądzi nas kapusta,
- Co? Kapusta? Głowa pusta.
A kapusta rzecze smutnie.
- Moi drodzy, po co kłótnie, po co wasze spory głupie - wnet i tak zginiemy w zupie.
- A to feler jęknął seler.

 

"Listki"

Wietrzyk chodzi po ogródku
Strąca złote liście.
Wietrzyk gra, a one tańczą
Raźno zamaszyście.
Szur - szur - szur.
Lecą, lecą liście z drzewa
Żółte i czerwone.
Kręcą, kręcą się w powietrzu
W tą i w tamtą stronę.
Szur - szur - szur.

 

"Jesienny wiatr" - H. Ożogowska

Wiatr jesienią ma robotę
w nocy i za dnia.
Ciągle strąca liście złote
i przed siebie gna.
I nasiona drzew bez liku
nosi tu i tam.
Kiedy spoczniesz już, wietrzyku?
Powiedz, powiedz nam!
Po zielonym wielkim lesie
wiatr piosenki dzieci niesie.
Aż się dziwią stare drzewa:
Kto was tak nauczył śpiewać?

 

"Przybywa jesień"

Spadają liście, szeleszczą wkoło,
wiatr je unosi gwiżdżąc wesoło.
Lecą kasztany, cieszą się dzieci.
Słabiej niż latem słoneczko świeci.
Nagle żołędzie z drzewa spadają,
Chętnie je zaraz dzieci zbierają.
Piękne korale ma jarzębina,
to znak, że jesień już się zaczyna!


"Jeż"

Krótkie nóżki, długi ryjek,
ostre kolce ciało kryją.
Ach, cóż to za groźny zwierz?
To jest jeż, malutki jeż.
Węszy noskiem w lewo, w prawo,
to pod listkiem, to pod trawą,
gdzie się kryje dobry łup.
Drepcze mały jeż - tup, tup.
Drepcze poprzez lasu gąszcze,
łapie myszy, węże, chrząszcze...
Gdy zimowe przyjdą dni,
zagrzebany w liściach śpi.


"Światła sygnalizatora" - D. Gellner

Idą dzieci, idą dzieci,
a nad jezdnią sygnał świeci.
Mam czerwone wielkie oko,
mam buzię jak mak,
gdy pokażę się nad jezdnią,
wołam do was tak:
Uwaga! Czerwone światło!
Stój! O wypadek łatwo!
Mam zielone piękne oko,
zielone jak liść.
Gdy się zazielenię w górze,
to możecie iść.
Zielone światło, zielone!
Przechodźcie na druga stronę.
A czy mrugacie też,
kiedy pada deszcz?
Oczywiście! Co za pytanie!
Kto się zawsze zajmuje mruganiem,
ten nawet wtedy mruga,
gdy na świecie
deszcz i szaruga!


wiersze 2>

statystyka